1 Wyżej, ma duszo, wskazanym ci torem!
Idź za Jezusa nauką i wzorem,
a Jego łaska da ci zasilenie.
Pierwszyś pomiędzy stworzenia jest tłumem,
gdyż cię Wszechmocny obdarzył rozumem.
2 Tyś dziecię Boże, więc rzecz nieprzystojna,
sercem przylegać do ziemskich marności.
Twym, duszo, działem ma ciągła być wojna
z grzechem, z nawałem twych żądz namiętności.
Chociaż ich mnóstwo na ciebie naciera,
bojuj z ufnością, gdyż Chrystus cię wspiera.
3 Tobie, o Boże i Zbawco mój święty,
Tobie przysięgam ja wierność na wieki.
Precz z oczu moich łudzące ponęty!
Z wstrętem odwracam swe od was powieki.
Gorzka jest wzgarda, śmierć gorzka, zelżywa,
lecz gorsza trzech niedola straszliwa.
4 W Górę nam wszystkim się wzbijać potrzeba,
wzrok nas do Boga niech będzie wzniesiony:
Duch, który pragnie się dostać do nieba,
rzucić powinien błąd i zabobony.
A porzuciwszy nałogów grzech stary,
iść drogą prawdy miłości i wiary.
5 Pomnąc że wszyscyśmy rodu Bożego,
że gród niebiański jest naszą ojczyzną,
dążmy jak bracia do celu jednego,
brzydząc się wszelkiej niezgody trucizną.
My, dzieci Boże, bez wszelkiej bojaźni
dążmy do Ojca w serc szczrej przyjaźni.
Source: Śpiewnik Ewangelicki: Codzienna modlitwa, pieśń, medytacja, nabożeństwo #771