1 Z całej swej duszy,
póki życia stanie,
kochać i wielbić
będę Ciebie Panie!
Tyś moją siłą,
moja Tyś zasłoną,
Tyś moją pewną
twierdzą i obroną
2 Już mnie śmierć sroga
zewsząd otoczyła
i sidła swoje
na mnie zastawiła;
grób był otwarty,
a zemdlone siły
ze zbolałego
ciała uchodziały.
3 Na Pana w bólu
swoim wspominałem,
do swego Boga
ufnie zawołałem:
On mnie wysłuchał
w zwykłej swej litości,
przyjął w swe uszy
tęskny głos żałości.
4 Bóg zawsze dźwignie
serce ukorzone,
a zniży oczy
dumnie podniesione;
darzy cnotliwych
łaską miłościwie,
sądząc ród ludzki
zawsze sprawiedliwie.
5 Kto ufa Bogu,
tego minie trwoga,
bo gdzież obrona,
jeśli nie u Boga?
Stąd, wieczny Panie,
między narodami
będę swoimi
wielbił Cię pieśniami.
Source: Śpiewnik Ewangelicki: Codzienna modlitwa, pieśń, medytacja, nabożeństwo #628