1 Uwielbiam moc miłości świętą
co w serce moje błogość tchnie
i swoją łaską niepojętą
z ziemskiego prochu dzwiga mnie.
Już nie chcę żyć dla siebie dłużej.
w morzu miłości się zanurzę.
2 Tak wielka miłość Twoja, Zbawco,
co mnie nędznego posiąść chce,
że i ja grzesznik, łaski Dawco,
na wieki ukochałem Cię.
Na wiekim Tobie już oddany,
bomja, o Panie, Twój wybrany.
3 Posiadać Ciebie chcę na zawsze,
bo jakże żyć bez Ciebie mam?
Nie Twoje dary najłaskawsze,
Ty moim celem jesteś sam.
Bo w Tobie, Chryste, szczęście wieczne
i ukojenie ostateczne.
4 Pod jarzmem ciężkim narzekałem,
bom sibie, a bez Ciebie żył.
Choć długo Ciebie znać nie chciałem,
toś jednak blisko przy mnie bł,
Grzesznicy gdyby Cię poznali,
jak ja by Ciebie ukochali.
5 Me życie Twoim pozostanie,
jedyny skarbie, Zbawco mój!
Cierpiałeś za mnie urąganie
i za mnieś krwawy staczał bój.
Lekarzu mojej ciężkiej rany,
jam wiecznie Ci zobowiązany.
6 O, błagam: Święte ʼmię Twoje,
mój Zbawco, w sercu wyryj mi.
Wlej w serce me miłości zdroje
dla dobra bliźnich, ku Twej czci.
Niech Jezus, Jezus mój jedynie
objawia się w mym słowie czynie.
7 O, cześć imieniu Zbawiciela!
Miłości, prawdy źródłem On.
Nastanie wkrótce dzień wesela,
gdy nas powoła przed swój tron.
Tam Mu w światłości wiekuistej
złożymy hołd miłości czystej.
Source: Śpiewnik Ewangelicki: Codzienna modlitwa, pieśń, medytacja, nabożeństwo #819